Hejka! Na początku chciałabym z całych sił podziękować swoim obserwatorom - cieszę się, że moje prace przypadły Wam chociaż po części do gustu ;)
Jak już pewnie wspominałam, męczę się nad cholernymi obróbkami kolejnych tworów... ale uznałam, że nie mam na to czasu. Przecież ładne tło jest także za oknem, czemu nie zrobić zdięć prac w trawach i kwiatach? Tak więc wyszłam na dwór i...:
Pień się troszkę wtapia, ponieważ aby go 'unaturalnić', przykleiłam do niego mech, listek i szyszkę. Jakby co, to to jest świecznik ;) Jak Wam się podobają moje eksperymenty? Piszcie! Do zobaczyska!
Witajcie, baardzo długo mnie nie było, ale chyba nie ma się co dziwić - testy za testami, brak czasu na decoupage, a moje dwie naprawdę udane figurki z modeliny zostały zmasakrowane, oślinione, przeżute oraz pogryzione przez mojego ukochanego brata (dla niewtajemniczonych to Miś i ma 1,5 roku). Z powodu kilku ostatnich zdarzeń, nie mogłam uczestniczyć na kółku plastycznym, a tylko tam mam czas na jakiekolwiek tworzenie "czegoś". Niestety zajęcia są co tydzień i trwają niecałe 2 godziny, więc moimi największymi dokonaniami jest średnio udana, bo pomarszczona ramka z decoupage 3D (robiłam go pierwszy raz w życiu) oraz jedno... i pół jajka ozdobionego już zwykłym decu. Dlaczego pół? Otóż mając w zanadrzu wydmuszkę styropianową, postanowiłam nadać jej bardziej 'jajowatego' wyglądu i nałożyć crackle z pękającym lakierem. Efekt na początku był nawet zadowalający, niestety po upływie jakiejś doby, jajo zaczęło się kurczyć i lepić... Jednym ( i pół słowem) stopiło się. Tak więc zrobiłam to drugie, wydmuszkę. Niedługo, jak będę miała czas, to ją także spękam (może chociaż ona okaże się na tyle miła i pozostanie w tym kształcie, co obecnie) oraz wstawię wszystkie zdięcia. Łał! Ale się rozpisałam, co?
A i jeszcze muszę dodać, że prawie skończyłam pierwszą pracę na wernisaż (udało mi się ją namalować w dwa dni, ale ma kilka niedoróbek). A tak w ogóle to
WSZYSTKIEGONAJLEPSZEGO ZOKAZJI PIERWSZEGO DNIAWIOSNY!!!!
Bo to dziś, nie?A, i moja piosenka:
I druga - też ją lubię ;)
I trzecia, ta sama co druga, tylko w nowszej wersji. Podoba się Wam?